Gensler broni inwestorów detalicznych pod względem oskarżeń o manipulacje Szef SEC nie wykazuje chęci na rozprawienie się z zachowaniem milionów inwestorów detalicznych, którzy używają Reddita i innych platform mediów społecznościowych do koordynowania strategii inwestycyjnych, czasami kosztem uznanych funduszy grających na stratę spółek z Wall Street #swiat #gme #amc #ekonomia #gielda #gospodarka Czytaj dalej...

Talidomid, jako środek przeciwbólowy i usypiający, został opracowany przez niemieckich chemików w 1954 r. Choć pojawiły się też podejrzenia, że dokonali tego naukowcy III Rzeszy, podczas podczas prac nad bronią chemiczną. Na rynek – pod nazwą Contergan – wprowadziła go firma Grünenthal. W sumie preparat został zarejestrowany w 50 krajach, pod różnymi nazwami: Talimol, Kevadon, Nibrol, Sedimide, Contergan, Neurosedyn czy Distaval. Podawano go – bez recepty – w latach 1957-1961. W Polsce nie został zarejestrowany. Z czasem okazało się, że lek ma działanie teratogenne, czyli powodujące wady w rozwoju płodów. Zaburzenia stwierdzono w sumie u około 15 tys. płodów. Z tej liczby urodziło się 12 tys. dzieci, z których 4 tys. nie przeżyło pierwszego roku. Deformacje dotyczyły najczęściej kończyn, dzieci rodziły się z bez nóg lub rąk albo ze zbyt krótkimi i zniekształconymi. Uszkodzeniom ulegały także oczy, uszy, narządy płciowe i narządy wewnętrzne. Fatalne efekty działania talidomidu zostały odkryte równolegle w dwóch miejscach w 1961 roku. Widukind Lenz, pediatra ze szpitala dziecięcego w Hamburgu, zwrócił uwagę na związek między urodzeniami dzieci z deformacjami a zażywaniem leków nasennych przez ich matki w czasie ciąży. Zażądał od firmy Grünenthal wycofania leku, a o swoich odkryciach poinformował na konferencji Niemieckiego Towarzystwa Pediatrycznego. W Australii natomiast dr Williama McBride’a zaniepokoiła zbyt duża liczba urodzeń zdeformowanych dzieci w szpitalu w Sydney. Gdy sprawdził kartoteki, odkrył że ciężarnym kobietom przepisywano talidomid na poranne mdłości, w Australii znany jako Distaval. Wnioski opublikował w czasopiśmie „Lancet”. Amerykańskie dzieci uniknęły losu europejskich i austr Czytaj dalej...